Ogłoszenie o nagrodzie nadchodzi również w czasie dyskusji wśród działaczy Solidarności na temat przyszłej strategii ruchu opozycyjnego w Polsce. Ostatnie uwagi poczynione przez Wałęsę wskazują na zmianę taktyki, na rezygnację z protestów ulicznych, które znaczyły ważniejsze rocznice od czasu wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 1981 r., na rzecz długoterminowej kampanii skierowanej na rozwijanie szerokich podziemnych struktur politycznych, edukacyjnych i wydawniczych. Wydaje się, że dzisiejszy Nobel wzmocni poparcie Wałęsy dla pokojowych wysiłków opozycyjnych.
Związkowcy powtarzali dzisiaj wielokrotnie jego apel o rozmowy z władzami. Wychylając się z okna swojego sześciopokojowego mieszkania, położonego na drugim piętrze gdańskiej dzielnicy mieszkaniowej, Wałęsa powiedział do tłumu zgromadzonych poniżej zwolenników: "Myślę, że ci co rządzą zrozumieją, że dialog jest konieczny i że powinniśmy spotkać się przy stole negocjacyjnym."
- Ci, którzy przyznali mi tę nagrodę rozumieją, że chcemy zmienić sytuację w Polsce w sposób pokojowy - powiedział. - Ani nagrody, ani więzienie nie zepchną mnie z drogi, którą idę.
Dla Wałęsy, który w zeszłym tygodniu skończył 40 rok życia, nagroda jest uwieńczeniem dochodzenia do międzynarodowej sławy, które rozpoczęło się w sierpniu 1980 roku, kiedy przeskoczył przez mur Stoczni Lenina w Gdańsku, aby przyłączyć się do strajkujących robotników. Długo znany na wybrzeżu bałtyckim za swoje wysiłki na rzecz utworzenia wolnych związków zawodowych - kampania ta kosztowała go zwolnienie z pracy w stoczni w 1976 r. i doprowadziła do licznych utarczek z policją - Wałęsa szybko przejął przywództwo nad strajkiem w stoczni i sprawnie wynegocjował to, co wydawało się niemożliwe w komunistycznym kraju: prawo do założenia niezależnego związku zawodowego z prawem do strajku.
Ze swoim sumiastym wąsem i energiczną buntowniczością, Wałęsa objął przywództwo nad ruchem, który dynamicznie rozwinął się w narodowy związek zawodowy, stając się rywalem dla komunistycznych rządów Polski. Jego przebiegłość polityczna została sprawdzona nie tylko przez komunistów podczas negocjacji żądań związkowych, ale również podczas gorących zmagań z innymi działaczami związkowymi, którzy starali się pchnąć organizację w stronę niebezpiecznej konfrontacji z partią rządzącą.
Od czasu zwolnienia po jedenastu miesiącach internowania w stanie wojennym, Wałęsa prowadzi dualną strategię, z jednej strony krytykuje rząd za niezezwalanie na bardziej otwartą nową strukturę związków zawodowych, z drugiej strony szuka możliwości wznowienia rozmów z władzami komunistycznymi.